"Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci. Chwiejna waluta. Nie ma dnia, by ktoś wieczności swej nie tracił."

Warto wracać do zapisków z przed lat.  30 października 2005r spotkałem się z Ciocią Antoniną Szary zd. Niewczas, której wiedza na temat korzeni rodzinnych jest przeogromna. Dane, które wówczas uzyskałem pozwoliły mi na  rozbudowę drzewka genealogicznego w szczególności o „gałązkę” rodziny Kruk. Ciocia opisała jedno ze zdjęć wykonane w Małych Hołobach w 1943 roku podczas żniw.

 6

Na zdjęciu  stoją od lewej:  pierwszej osoby nie udało się ustalić ,  Jan Kruk, Janusz Głowacki ( dziecko), Marcjanna Kruk zd. Rokita, Stefan Niewczas ( dziecko), Andrzej Kruk, Antonina Niewczas(dziecko),Pelagia Pytka, Jan NiewczasW drugim rzędzie od lewej: Helena Kruk, Zbigniew Głowacki (dziecko), Jadwiga Kruk, Franciszek Kruk, Marianna Niewczas zd. Kruk, Helena Niewczas (dziecko); Siedzą od lewej: Wacław Głowacki, Monika Głowacka i Adam Pytka 

Zdjęcie to stało się przyczynkiem do dalszych wywodów rodzinnych, i tak doszliśmy do Stanisława Kruka syna Andrzeja. Jak wynika z posiadanych dokumentów Stanisław Kruk ur. 20.02.1919r w m. Iganców został przywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu w dniu 06.04.1941 transportem z Warszawy. W obozie oznaczony został numerem 13333 „P.Pole” tzn Polak polityczny. Zmarł w tymże obozie na bloku nr 20 w dniu 27.02.1942r.

krukstanislawobozowe

krukstanislawobpisma 

Z tego co widomo jest Cioci , Stanisław wraz z pięcioma innymi więźniami  uciekał wykonanym podkopem z obozu, jednakże po kilkusetmetrowej ucieczce zostali oni ujęci przez hitlerowców.  Podczas próby ucieczki nabawił się zapalenia płuc które prawdopodobnie było przyczyną zgonu. Te tragiczną historię można by zakończyć w tym momencie gdyby nie jeden istotny szczegół. Stanisław miał dziewczynę Marysię mieszkającą w Białymstoku. Ze związku tego narodził się syn. Dziewczyna pisała do Małych Hołób i poszukiwała Stanisława jednak wówczas nikt nie znał jego losów. Te poznać można było dopiero wiele lat  po zakończeniu wojny. Ciocia nie wie czy ktoś odpisał na ten list w którym załączona była fotografia Marysi i jej syna ( który według Cioci był bardzo podobny do Stanisława).

Nikt z krewnych nie wie na temat dziewczyny Stanisława ani ich syna, jak potoczyły się ich powojenne losy. Adres z Białegostoku zaginął podczas wojny. Być może po przeczytaniu tego tekstu znajdzie się osoba która rozwiąże tę zagadkę ?